Piłka Nożna Sport24.pl » Piłka Nożna » Aktualności
Copa del Rey: Sewilla walczy z Getafe
2010/02/03 00:06

copa del rey - hiszpania
SPORT24.PL
W środę na Estadio Sanchez Pizjuan zostanie rozegrany pierwszy półfinałowy pojedynek Pucharu Hiszpanii. Naprzeciw siebie staną ekipy FC Sewilli i Getafe. Spotkanie zapowiada się niezwykle emocjonująco i bez wątpienia będzie bardzo ciekawym widowiskiem.
Gospodarze w 1/8 finału wyeliminowani obrońcę tytułu – FC Barceloną. Z kolei w poprzedniej rundzie wyrzucili za burtę Deportivo la Coruna. W pierwszym starciu pewnie zwyciężyli 3:0, a w rewanżu ulegli 0:1, co pozwoliło znaleźć się w kolejnej fazie. Dyspozycja w rozgrywkach ligowych nie była już tak zadowalająca, czego efektem był spadek na piąte miejsce w tabeli. Kryzys wydaje się być powoli zażegnywany o czym świadczą dwie wygrane z rzędu, w tym jedna z wyżej plasującą się Valencią. –Przybyło nam zawodników, przez co spisujemy się coraz lepiej. Udało nam się również wyeliminować kilka błędów w grze. – mówi szkoleniowiec Sewilli – Manolo Jimenez.
Rewelacyjnie grające w tym sezonie Getafe w ćwierćfinale okazało się być lepsze od Mallorci. Kluczowe w tym dwumeczu okazało się być zwycięstwo na trudnym do zdobycia Ono Estadi (2:1). Rewanż kosztował graczy Michela wiele nerwów. Gdyby napastnik Mallorci – Aritz Aduriz wykorzystał rzut karny, wówczas do przyjezdni cieszyliby się z awansu. Ostatecznie jednak zwyciężyli tylko 1:0 co premiowało dalej Getafe. Jeśli chodzi o ligę, tutaj drużyna z przedmieść Madrytu zaczyna zmagać się z małą zadyszką. Świadczą o tym porażka z Atletico i remis z Racingiem Santander. Trener Michel pozostaje jednak dobrej myśli: - Rozgrywamy dobre mecze, ale musimy poprawić naszą skuteczność. Wierzę, że wkrótce znów zaczniemy wygrywać i powalczymy o jak najwyższe miejsce w lidze i finał Copa del Rey – uspokaja.
W bieżącym sezonie La Liga, Sewilla i Getafe spotkały się ze sobą 19 grudnia. Wówczas w meczu na Ramon Sanchez Pizjuan lepsi byli graczy Michela, którzy wygrali 2:1. W ostatecznym rozrachunku bezpośrednich starć lepiej wypada jednak Sewilla. Andaluzyjczycy w ostatnim zostali znacząco wzmocnieni. Nie chodzi to jednak o transfery, a o powrót do gry zawodników. W Pucharu Narodów Afryki powrócili Frederic Kanoute i Didier Zokora, a kontuzje wyleczył Luis Fabiano. Nadal niezdolni do gry pozostają jednak Ivan Dragutinović i Sebastian Squillacci. Również Getafe boryka się z problemami kadrowymi. Pod znakiem zapytania stoi występ Roberto Soldado. Na murawie mogą się także nie pojawić Adrian Gonzalez i Jaime Gavilan.
Pojedynek Sewilli z Getafe będzie bardzo ciężki dla obu drużyn i trudno wskazać faworyta. Za gospodarzami przemawia co prawda atut własnego boiska, ale Getafe znakomicie radzi sobie na wyjazdach: - Gramy u siebie, ale to o niczym przecież nie świadczy. W sporcie nie ma czegoś takiego jak faworyt. – mówi Manolo Jimenez. - Damy z siebie wszystko i obnażymy błędy Getafe. Wszyscy jesteśmy głodni sukcesów i chcemy wejść do finału. – dodaje. Jego odpowiednik w ekipie rywala – Michel również nie pozostaje dłużny w wypowiedziach i zapowiada, że jego zespół postara się wygrać i uzyskać awans w ten sam sposób co w poprzednim meczu z Mallorcą: - Chcemy zwyciężyć, gdyż wówczas będziemy bardziej spokojni przed rewanżem. Przygotowywaliśmy się do tego spotkania i jesteśmy gotowi na ciężką walkę. – oznajmia.
FC Sewilla – Getafe 22:00
Rewelacyjnie grające w tym sezonie Getafe w ćwierćfinale okazało się być lepsze od Mallorci. Kluczowe w tym dwumeczu okazało się być zwycięstwo na trudnym do zdobycia Ono Estadi (2:1). Rewanż kosztował graczy Michela wiele nerwów. Gdyby napastnik Mallorci – Aritz Aduriz wykorzystał rzut karny, wówczas do przyjezdni cieszyliby się z awansu. Ostatecznie jednak zwyciężyli tylko 1:0 co premiowało dalej Getafe. Jeśli chodzi o ligę, tutaj drużyna z przedmieść Madrytu zaczyna zmagać się z małą zadyszką. Świadczą o tym porażka z Atletico i remis z Racingiem Santander. Trener Michel pozostaje jednak dobrej myśli: - Rozgrywamy dobre mecze, ale musimy poprawić naszą skuteczność. Wierzę, że wkrótce znów zaczniemy wygrywać i powalczymy o jak najwyższe miejsce w lidze i finał Copa del Rey – uspokaja.
W bieżącym sezonie La Liga, Sewilla i Getafe spotkały się ze sobą 19 grudnia. Wówczas w meczu na Ramon Sanchez Pizjuan lepsi byli graczy Michela, którzy wygrali 2:1. W ostatecznym rozrachunku bezpośrednich starć lepiej wypada jednak Sewilla. Andaluzyjczycy w ostatnim zostali znacząco wzmocnieni. Nie chodzi to jednak o transfery, a o powrót do gry zawodników. W Pucharu Narodów Afryki powrócili Frederic Kanoute i Didier Zokora, a kontuzje wyleczył Luis Fabiano. Nadal niezdolni do gry pozostają jednak Ivan Dragutinović i Sebastian Squillacci. Również Getafe boryka się z problemami kadrowymi. Pod znakiem zapytania stoi występ Roberto Soldado. Na murawie mogą się także nie pojawić Adrian Gonzalez i Jaime Gavilan.
Pojedynek Sewilli z Getafe będzie bardzo ciężki dla obu drużyn i trudno wskazać faworyta. Za gospodarzami przemawia co prawda atut własnego boiska, ale Getafe znakomicie radzi sobie na wyjazdach: - Gramy u siebie, ale to o niczym przecież nie świadczy. W sporcie nie ma czegoś takiego jak faworyt. – mówi Manolo Jimenez. - Damy z siebie wszystko i obnażymy błędy Getafe. Wszyscy jesteśmy głodni sukcesów i chcemy wejść do finału. – dodaje. Jego odpowiednik w ekipie rywala – Michel również nie pozostaje dłużny w wypowiedziach i zapowiada, że jego zespół postara się wygrać i uzyskać awans w ten sam sposób co w poprzednim meczu z Mallorcą: - Chcemy zwyciężyć, gdyż wówczas będziemy bardziej spokojni przed rewanżem. Przygotowywaliśmy się do tego spotkania i jesteśmy gotowi na ciężką walkę. – oznajmia.
FC Sewilla – Getafe 22:00
Źródło: informacja własna
Wyświetleń: 789
Aktualna ocena:
5
kliknij aby ocenić
POWIĄZANE ARTYKUŁY
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy, Twój może być pierwszy.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ










Blipnij








