Piłka Nożna Sport24.pl » Piłka Nożna » Aktualności
Komuna wraca do reprezentacji
2010/02/03 10:22

Franciszek Smuda
sport24.pl
Selekcjoner reprezentacji, Franciszek Smuda, chce regularnie kontrolować swoich zawodników i wkraczać we wszystkie sfery ich pracy w klubach. Czy to pomoże upadłej polskiej piłce ? Czytaj na sport24.pl
Niespodziewane kontrole w klubach ekstraklasy, monitorowanie treningów przy pomocy specjalistycznego programu oraz wyjazd na obserwację piłkarzy przebywających obecnie na zgrupowaniach swoich drużyn w Turcji. Taki plan ma Franciszek Smuda by w najlepszy z możliwych sposób przygotować swoich zawodników do Euro 2012 w Polsce.
- Nie zamierzam zarzynać piłkarzy podczas zgrupowań- tłumaczy Smuda- Obozy będę wykorzystywał tylko do wdrażania reprezentantom taktyki i mojej wizji gry. Te kilka dni, podczas których mam możliwość zebrania wszystkich kadrowiczów, to za mało aby wypracować u nich szybkość czy wytrzymałość- dodaje selekcjoner.
Aby osiągnąć założone cele Smuda zamierza powołać zespół ludzi, który zajmie się monitorowaniem stopnia przygotowania fizycznego piłkarzy grających w Polsce, którzy są jednocześnie w kręgu zainteresowań selekcjonera. Wstępnie wiadomo, że mają to być 2 osoby, w tym fizjolog.
Klubowy monitoring to pomysł Smudy, zaczerpnięty ze wzorców niemieckich. Sam pomysł jest bardzo ciekawy i możliwe, że przyniesie pożądane efekty. Jak twierdzi profesor Jan Chmura, od lat zajmujący sie polskim sportem, wiele zależy od tego w jaki sposób ów zamysł będzie realizowany. Mniej więcej powinno to wyglądać tak, że fizjolog przyjeżdża do klubu, bada wybranych zawodników, ustala braki i nowy harmonogram treningowy, który pozwoli je zniwelować dla efektywniejszej gry. Wszystko powinno być ustalone z osobą odpowiedzialną za przygotowanie fizyczne zawodników w klubie. Niezbędna do tego jest jednak chęć współpracy szkoleniowców klubowych, ale jak na razie nie słychać głosów sprzeciwu.
Monitoring zostanie zastosowany w przypadku piłkarzy młodych i perpsektywicznych, a przede wszystkim grających w polskiej Ekstraklasie, gdyż z założenia piłkarze grający za granicą bardziej dbają o swoją sprawność fizyczną i uzupełnianiu braków. Jeszcze w lutym Smuda i jego asystent, Jacek Zieliński, polecą do Turcji żeby wstępnie rozmawiać i podglądać potencjalnych reprezentantów na marcowy mecz towarzyski z Bułgarią.
Ostatnim pomysłem, który ma pomóc w inwigilacji zawodników ma być zakup programów do analizy meczów z udziałem biało-czerwonych. Dzięki analizie materiału zebranego za pomocą kilku kamer umieszczonych na stadionie, można odczytać wiele rzeczy, takich jak czas przebywania przy piłce, przebiegnięty dystans, czy tendecja w grze. W Polsce z podobnych metod korzystają Lech, Legia czy Śląsk. Na świecie działa kilka konkurencyjnych firm zajmujących się takimi systemami. Koszt kilkuletniej licencji to kilkaset tysięcy euro, ale wg trenera Smudy, to powinno zaprocentować w przyszłości.
- Nie zamierzam zarzynać piłkarzy podczas zgrupowań- tłumaczy Smuda- Obozy będę wykorzystywał tylko do wdrażania reprezentantom taktyki i mojej wizji gry. Te kilka dni, podczas których mam możliwość zebrania wszystkich kadrowiczów, to za mało aby wypracować u nich szybkość czy wytrzymałość- dodaje selekcjoner.
Aby osiągnąć założone cele Smuda zamierza powołać zespół ludzi, który zajmie się monitorowaniem stopnia przygotowania fizycznego piłkarzy grających w Polsce, którzy są jednocześnie w kręgu zainteresowań selekcjonera. Wstępnie wiadomo, że mają to być 2 osoby, w tym fizjolog.
Klubowy monitoring to pomysł Smudy, zaczerpnięty ze wzorców niemieckich. Sam pomysł jest bardzo ciekawy i możliwe, że przyniesie pożądane efekty. Jak twierdzi profesor Jan Chmura, od lat zajmujący sie polskim sportem, wiele zależy od tego w jaki sposób ów zamysł będzie realizowany. Mniej więcej powinno to wyglądać tak, że fizjolog przyjeżdża do klubu, bada wybranych zawodników, ustala braki i nowy harmonogram treningowy, który pozwoli je zniwelować dla efektywniejszej gry. Wszystko powinno być ustalone z osobą odpowiedzialną za przygotowanie fizyczne zawodników w klubie. Niezbędna do tego jest jednak chęć współpracy szkoleniowców klubowych, ale jak na razie nie słychać głosów sprzeciwu.
Monitoring zostanie zastosowany w przypadku piłkarzy młodych i perpsektywicznych, a przede wszystkim grających w polskiej Ekstraklasie, gdyż z założenia piłkarze grający za granicą bardziej dbają o swoją sprawność fizyczną i uzupełnianiu braków. Jeszcze w lutym Smuda i jego asystent, Jacek Zieliński, polecą do Turcji żeby wstępnie rozmawiać i podglądać potencjalnych reprezentantów na marcowy mecz towarzyski z Bułgarią.
Ostatnim pomysłem, który ma pomóc w inwigilacji zawodników ma być zakup programów do analizy meczów z udziałem biało-czerwonych. Dzięki analizie materiału zebranego za pomocą kilku kamer umieszczonych na stadionie, można odczytać wiele rzeczy, takich jak czas przebywania przy piłce, przebiegnięty dystans, czy tendecja w grze. W Polsce z podobnych metod korzystają Lech, Legia czy Śląsk. Na świecie działa kilka konkurencyjnych firm zajmujących się takimi systemami. Koszt kilkuletniej licencji to kilkaset tysięcy euro, ale wg trenera Smudy, to powinno zaprocentować w przyszłości.
Źródło: własne/ PS
Wyświetleń: 1047
Aktualna ocena:
5
kliknij aby ocenić
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy, Twój może być pierwszy.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ










Blipnij








