Piłka Nożna Sport24.pl » Piłka Nożna » Aktualności
Urban: Nie wiem, czy dotrwam
2010/03/12 17:46

Jan Urban
Sport24.pl
- Przegraliśmy jeden mecz, za to w bardzo nieodpowiednim momencie. Chcę dotrwać do końca sezonu, ale to będzie zależało od wyników - powiedział trener Legii przed wyjazdowym meczem z Polonią w Bytomiu.
W ubiegłym sezonie legioniści z Polonią sensacyjnie przegrali. Ale potem się pozbierali i do końca sezonu walczyli o tytuł. Teraz marginesu na błąd już nie mają. Przy Łazienkowskiej nikogo nie satysfakcjonuje miejsce w czołowej trójce ligi i udział w europejskich pucharach. Liczy się tylko mistrzostwo.
- To nie zależy ode mnie, ale chciałbym dotrwać do końca sezonu i dopiero wtedy być rozliczanym. Przegraliśmy z Odrą Wodzisław, co nie powinno się zdarzyć jednak szans przecież nie straciliśmy. Oczywiście mogłem w tamtym spotkaniu dokonać innych zmian, lecz o tym czy zmiany są dobre czy złe zawsze dowiadujemy się dopiero po fakcie. Z Polonią nie zagrają kontuzjowani Wojciech Szala i Takesure Chinyama, Dickson Choto jeszcze pauzuje za kartki. Dziś na treningu kolanem o twardą murawę uderzył Maciek Rybus i nie wiadomo, czy w sobotę będzie zdolny do gry, chociaż do Bytomia jedzie. Do składu wraca Ariel Borysiuk, duże szanse na grę ma Tomek Jarzębowski. Przy grze dwoma defensywnymi pomocnikami bardziej z przodu zostanie ustawiony Maciek Iwański. W tej sytuacji mamy miejsce tylko dla jednego napastnika. I wszystko wskazuje, że będzie to Bartek Grzelak, który w moim odczuciu jest w tej chwili bliższy strzelania bramek od Marcina Mięciela - powiedział Jan Urban tuż przed wyjazdem. W Bytomiu wicemistrzowie Polski powinni wystąpić w składzie: Mucha - Rzeźniczak, Astiz, Wawrzyniak, Kiełbowicz - Radović, Jarzębowski, Borysiuk, Iwański, Szałachowski - Grzelak.
- Polonia na własnym terenie nie przegrywa, ale również rzadko wygrywa. Czeka nas trudna konfrontacja. Mieliśmy spotkanie z psychologiem, ale on pracuje z chłopakami na co dzień. Nie możemy płakać nad rozlanym mlekiem. Są kolejne mecze i wiemy, że tylko zwycięstwem można poprawić sytuację. Teraz czekają nas kolejne egzaminy i sytuacja w każdej chwili może się zmienić na korzyść trenera oraz drużyny. Dzisiaj rozmawialibyśmy w inny sposób, gdyby Legia pokonała Odrę. Jestem przyzwyczajony, że opinie bazują na pozytywnym lub negatywnym wyniku. W przypadku Legii on jest najważniejszy - stwierdził Urban, jakby zapominając, że wynik najważniejszy jest dla każdego zespołu, obojętnie jakiej pozycji by nie zajmował i jakich by nie miał ambicji.
- Nie wiem jak piłkarze podejdą do sobotniego meczu. Nikogo nie zamierzam namawiać, by zagrał dla mnie. Uważam, że zawodnik powinien grać dla zespołu, a później dla siebie. On jako jednostka jest nikim bez drużyny. Owszem, czasami sam może odwrócić losy meczu, ale nadrzędną wartością powinien być zespół. Często powtarzam chłopakom, że grają w Legii Warszawa i tutaj mogą osiągnąć wielkie sukcesy, bo taki jest potencjał tej drużyny - zakończył trener trzeciej obecnie drużyny ekstraklasy. We wtorek Legię czeka pierwszy ćwierćfinałowy mecz Pucharu Polski w Chorzowie z Ruchem.
- To nie zależy ode mnie, ale chciałbym dotrwać do końca sezonu i dopiero wtedy być rozliczanym. Przegraliśmy z Odrą Wodzisław, co nie powinno się zdarzyć jednak szans przecież nie straciliśmy. Oczywiście mogłem w tamtym spotkaniu dokonać innych zmian, lecz o tym czy zmiany są dobre czy złe zawsze dowiadujemy się dopiero po fakcie. Z Polonią nie zagrają kontuzjowani Wojciech Szala i Takesure Chinyama, Dickson Choto jeszcze pauzuje za kartki. Dziś na treningu kolanem o twardą murawę uderzył Maciek Rybus i nie wiadomo, czy w sobotę będzie zdolny do gry, chociaż do Bytomia jedzie. Do składu wraca Ariel Borysiuk, duże szanse na grę ma Tomek Jarzębowski. Przy grze dwoma defensywnymi pomocnikami bardziej z przodu zostanie ustawiony Maciek Iwański. W tej sytuacji mamy miejsce tylko dla jednego napastnika. I wszystko wskazuje, że będzie to Bartek Grzelak, który w moim odczuciu jest w tej chwili bliższy strzelania bramek od Marcina Mięciela - powiedział Jan Urban tuż przed wyjazdem. W Bytomiu wicemistrzowie Polski powinni wystąpić w składzie: Mucha - Rzeźniczak, Astiz, Wawrzyniak, Kiełbowicz - Radović, Jarzębowski, Borysiuk, Iwański, Szałachowski - Grzelak.
- Polonia na własnym terenie nie przegrywa, ale również rzadko wygrywa. Czeka nas trudna konfrontacja. Mieliśmy spotkanie z psychologiem, ale on pracuje z chłopakami na co dzień. Nie możemy płakać nad rozlanym mlekiem. Są kolejne mecze i wiemy, że tylko zwycięstwem można poprawić sytuację. Teraz czekają nas kolejne egzaminy i sytuacja w każdej chwili może się zmienić na korzyść trenera oraz drużyny. Dzisiaj rozmawialibyśmy w inny sposób, gdyby Legia pokonała Odrę. Jestem przyzwyczajony, że opinie bazują na pozytywnym lub negatywnym wyniku. W przypadku Legii on jest najważniejszy - stwierdził Urban, jakby zapominając, że wynik najważniejszy jest dla każdego zespołu, obojętnie jakiej pozycji by nie zajmował i jakich by nie miał ambicji.
- Nie wiem jak piłkarze podejdą do sobotniego meczu. Nikogo nie zamierzam namawiać, by zagrał dla mnie. Uważam, że zawodnik powinien grać dla zespołu, a później dla siebie. On jako jednostka jest nikim bez drużyny. Owszem, czasami sam może odwrócić losy meczu, ale nadrzędną wartością powinien być zespół. Często powtarzam chłopakom, że grają w Legii Warszawa i tutaj mogą osiągnąć wielkie sukcesy, bo taki jest potencjał tej drużyny - zakończył trener trzeciej obecnie drużyny ekstraklasy. We wtorek Legię czeka pierwszy ćwierćfinałowy mecz Pucharu Polski w Chorzowie z Ruchem.
Źródło: ASInfo/Sport24
Wyświetleń: 793
Aktualna ocena:
5
kliknij aby ocenić
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy, Twój może być pierwszy.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ










Blipnij








