Piłka Nożna Sport24.pl » Piłka Nożna » Aktualności
MŚ: Zwycięski remis Korei
2010/06/22 22:26

Mundial 2010
sport24.pl
W meczu grupy B Korea Południowa zremisowała 2:2 z Nigerią i wywalczyła awans do 1/8 finału MŚ.
Na stadionie w Durbanie w meczu grupy B spotkały się dwie drużyny wciąż mające szanse na awans. Nigeria potrzebowała zwycięstwa nad Koreą i porażki Greków z Argentyną w drugim meczu. Z kolei Azjaci nie mogli osiągnąć gorszego wyniku, niż Grecy z Argentyną. Początek pokazał jednak, że nie zamierzają kalkulować - już w 2. minucie świetną okazję miał Park Chu-Young, ale nie zdołał zmieścić piłki w bramce. Potem jednak inicjatywę na boisku przejęli podopieczni Larsa Lagerbacka i swoje starania zwieńczyli golem. Na prawej stronie przedarł się Chinedu Ogbuke Obasi, dośrodkował w pole karne, a tam Kalu Uche uprzedził koreańskiego obrońcę Cha Du-Ri i pokonał golkipera Korei. Zresztą piłkarz z przeszłością w naszej lidze od początku czuł się bardzo dobrze na boisku i potwierdził to także później - najpierw oddając groźny strzał z rzutu wolnego, a później kapitalny strzał z dystansu, który byłby nie do obrony dla bramkarza, ale jednak zatrzymał się na słupku. I tuż po tym strzale dość niespodziewanie doszło do wyrównania. Z rzutu wolnego ładnie dośrodkował Kim Jung-Woo, a niepilnowany Lee Jung-Soo zamknął akcję z prawej strony celnym strzałem po długim rogu, zdobywając swojego drugiego gola w turnieju. Takim wynikiem zakończyła się pierwsza połowa spotkania, po której na premiującej awansem pozycji byli gracze koreańscy.
Jak się okazało, stałe fragmenty tego dnia były przekleństwem graczy z Czarnego Lądu. Tuż po przerwie bowiem ładnym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Park Chu-Young, przez moment niezdecydowany był Enyeama i nie zdołał już obronić strzału napastnika Monaco. W 54. minucie z wolnego ponownie uderzał Park i był bliski zdobycia kolejnej, decydującej już bramki. Po paru minutach wreszcie próbowała się odgryźć Nigeria, lecz w ostatniej chwili zatrzymany został Ayiegbeni Yakubu. W 62. minucie wzorcowy kontratak rozegrali jednak Koreańczycy - zakończył go uderzeniem... wślizgiem nabiegający Park, ale strzał wyłapał Enyeama. Wydawało się, że Nigeria odpuszcza już walkę, jednak w 66. minucie niesamowitym "wyczynem" popisał się Yakubu. Kalu Uche wypuścił w pole karne Ayilę Yussufa, ten dograł właśnie do Yakubu, a ten... nie trafił do pustej bramki, nieatakowany przez nikogo, z 3 metrów. Zrehabilitował się już jednak po dwóch minutach - po faulu Kim Nam-Ila na Ogbuke Obasim w polu karnym sędzia podyktował bowiem jedenastkę, którą Yakubu pewnie wykorzystał. Emocje trwały nadal - już po chwili gola... samobójczego omal nie zdobył Danny Shittu. W kolejnej akcji tuż obok słupka uderzył Park Ji-Sung. Kolejna minuta to kolejna świetna akcja Korei, lecz po raz kolejny w tym turnieju skórę kolegom uratował Enyeama. W tym momencie w drugim meczu grupy gola dla Argentyny zdobył Martin Demichelis, co oznaczało, że Nigeria potrzebowała już tylko jednej bramki, by awansować i oczywiście spróbowali po raz kolejny ruszyć do ataku. Świetną okazję miał Obafemi Martins, który wyszedł sam na sam, podciął piłkę nad bramkarzem, ale nie zmieścił jej w siatce. W 88. minucie groźnie z dystansu huknął Victor Obinna, ale ustrzelił tylko boczną siatkę. Po 2 minutach ten sam zawodnik uderzał z 30 metrów, ale znów minimalnie chybił. Ostatecznie skończyło się więc po emocjonującym meczu remisem, który wobec porażki Grecji pozwolił jej na awans do 1/8 finału, w której zmierzy się z Urugwajem.
Nigeria - Korea Południowa 2:2 (1:1)
Bramki:
1:0 Kalu Uche (12')
1:1 Lee Jung-Soo (38')
1:2 Park Chu-Young (49')
2:2 Yakubu Aiyegbeni (69'-k)
Nigeria: Vincent Enyeama - Chidi Odiah, Danny Shittu, Joseph Yobo (46' Uwa Echiejile), Rabiu Afolabi - Dickson Etuhu, Ayila Yussuf - Chinedu Ogbuke Obasi, Nwankwo Kanu (57' Obafemi Martins), Kalu Uche - Yakubu Aiyegbeni (70' Victor Obinna).
Korea Południowa: Jung Sung-Ryong - Cha Du-Ri, Cho Yong-Hyung, Lee Jung-Soo, Lee Young-Pyo - Lee Chung-Yong, Ki Sung-Yong (87' Kim Jae-Sung), Kim Jung-Woo, Park Ji-Sung - Park Chu-Young (90' Kim Dong-Jin), Yeom Ki-Hun (64' Kim Nam-Il).
Żółte kartki: Enyeama, Ogbuke Obasi, Yussuf - Kim Nam-Il.
Sędziował: Olegario Benquerenca (Portugalia).
Jak się okazało, stałe fragmenty tego dnia były przekleństwem graczy z Czarnego Lądu. Tuż po przerwie bowiem ładnym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Park Chu-Young, przez moment niezdecydowany był Enyeama i nie zdołał już obronić strzału napastnika Monaco. W 54. minucie z wolnego ponownie uderzał Park i był bliski zdobycia kolejnej, decydującej już bramki. Po paru minutach wreszcie próbowała się odgryźć Nigeria, lecz w ostatniej chwili zatrzymany został Ayiegbeni Yakubu. W 62. minucie wzorcowy kontratak rozegrali jednak Koreańczycy - zakończył go uderzeniem... wślizgiem nabiegający Park, ale strzał wyłapał Enyeama. Wydawało się, że Nigeria odpuszcza już walkę, jednak w 66. minucie niesamowitym "wyczynem" popisał się Yakubu. Kalu Uche wypuścił w pole karne Ayilę Yussufa, ten dograł właśnie do Yakubu, a ten... nie trafił do pustej bramki, nieatakowany przez nikogo, z 3 metrów. Zrehabilitował się już jednak po dwóch minutach - po faulu Kim Nam-Ila na Ogbuke Obasim w polu karnym sędzia podyktował bowiem jedenastkę, którą Yakubu pewnie wykorzystał. Emocje trwały nadal - już po chwili gola... samobójczego omal nie zdobył Danny Shittu. W kolejnej akcji tuż obok słupka uderzył Park Ji-Sung. Kolejna minuta to kolejna świetna akcja Korei, lecz po raz kolejny w tym turnieju skórę kolegom uratował Enyeama. W tym momencie w drugim meczu grupy gola dla Argentyny zdobył Martin Demichelis, co oznaczało, że Nigeria potrzebowała już tylko jednej bramki, by awansować i oczywiście spróbowali po raz kolejny ruszyć do ataku. Świetną okazję miał Obafemi Martins, który wyszedł sam na sam, podciął piłkę nad bramkarzem, ale nie zmieścił jej w siatce. W 88. minucie groźnie z dystansu huknął Victor Obinna, ale ustrzelił tylko boczną siatkę. Po 2 minutach ten sam zawodnik uderzał z 30 metrów, ale znów minimalnie chybił. Ostatecznie skończyło się więc po emocjonującym meczu remisem, który wobec porażki Grecji pozwolił jej na awans do 1/8 finału, w której zmierzy się z Urugwajem.
Nigeria - Korea Południowa 2:2 (1:1)
Bramki:
1:0 Kalu Uche (12')
1:1 Lee Jung-Soo (38')
1:2 Park Chu-Young (49')
2:2 Yakubu Aiyegbeni (69'-k)
Nigeria: Vincent Enyeama - Chidi Odiah, Danny Shittu, Joseph Yobo (46' Uwa Echiejile), Rabiu Afolabi - Dickson Etuhu, Ayila Yussuf - Chinedu Ogbuke Obasi, Nwankwo Kanu (57' Obafemi Martins), Kalu Uche - Yakubu Aiyegbeni (70' Victor Obinna).
Korea Południowa: Jung Sung-Ryong - Cha Du-Ri, Cho Yong-Hyung, Lee Jung-Soo, Lee Young-Pyo - Lee Chung-Yong, Ki Sung-Yong (87' Kim Jae-Sung), Kim Jung-Woo, Park Ji-Sung - Park Chu-Young (90' Kim Dong-Jin), Yeom Ki-Hun (64' Kim Nam-Il).
Żółte kartki: Enyeama, Ogbuke Obasi, Yussuf - Kim Nam-Il.
Sędziował: Olegario Benquerenca (Portugalia).
| Poz. | Drużyna | M | Z | R | P | Gole | Punkty |
| 1 | 3 | 3 | 0 | 0 | 7:1 | 9 | |
| 2 | 3 | 1 | 1 | 1 | 5:6 | 4 | |
| 3 | 3 | 1 | 0 | 2 | 2:5 | 3 | |
| 4 | 3 | 0 | 1 | 2 | 3:5 | 1 |
Źródło: własne
Wyświetleń: 804
Aktualna ocena:
5
kliknij aby ocenić
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
Komentarze
Piola [629/1887]
2010/06/23 08:08
Naprawdę sukces Korei - SZKODA mi Nigerii ale widać tak miało być tym bardziej, że mieli super sytuacje ale jak sie nie strzela z 3 m w zasadzie do pustej bramki.... to takie efekty potem są :-) Możemy teraz gdybać że jakby strzeli Yakubu na 2:2 to by wygrała Nigeria bo miała karny - ale tak naprawdę wtedy też może ten karny by się nie zdarzył???? Brawo dla Korei oklaski dla Nigerii za grę do końca
Zgłoś naruszenie
Ocena:
4.27
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ










Blipnij








