Piłka Nożna Sport24.pl » Piłka Nożna » Aktualności
Polska wygrała z Bośnią i Hercegowiną
2011/12/16 22:31

Polska
Sport24.pl
Polska pokonała w meczu towarzyskim reprezentację Bośni i Hercegowiny 1:0.
Już w czwartej minucie Polska miała świetną okazję do strzelenia gola. Kupisz niestety nie zdołał pokonać bramkarza, który wybił piłkę na rożny. Dopiero w piętnastej minucie Bośnia mogła zagrozić bramce Gliwy, lecz Kvrżić był na pozycji spalonej.
W końcu w 26 minucie meczu Waldemar Sobota zdobył gola, wykorzystując błąd obrony i posyłając piłkę w długi róg. Futbolówka odbiła się od jednego i drugiego słupka, po czym wpadła do siatki.
Po chwili dobrze dośrodkowuje Mila, lecz główka jednego z naszych zawodników została wyłapana przez goalkeepera.
Jeszcze przed przerwą świetne podanie na wolne pole dostał Jankowski. Niestety młody zawodnik nie zdołał pokonać interweniującego bramkarza. W odpowiedzi Bośnia miała kontrę. Ta jednak nie zakończyła się większym zagrożeniem naszej bramki.
Pierwsza połowa skończyła się skromny prowadzeniem Polski. Biało-czerwoni prowadzili zasłużenie. Stworzyli więcej podbramkowych sytuacji niż przeciwnicy, lecz poziom tego widowiska nie stoi na najwyższym poziomie.
Druga odsłona zaczęła się od strzału Piecha. Nie sprawił on jednak większych problemów bramkarzowi. Kilka minut potem Piech ponownie miał szansę na podwyższenie rezultatu. Tym razem znajdując się w środku pola karnego nie skierował piłki w światło bramki.
Następnie Mila próbował z dystansu, ale bramkarz nie dał się zaskoczyć. Potem w miarę upływu czasu Bośniacy zaczęli nabierać animuszu i stwarzać co raz to groźniejsze okazje.
Zasada do trzech razy sztuka nie sprawdza się w przypadku Piecha. Napastnik reprezentacji Polski bardzo dobrze minął obrońce, ale już pokonać bramkarza w sytuacji sam na sam nie zdołał. Po chwili ponownie Piech przegrał sytuacje sam na sam. W kolejnej akcji próbował Tomasz Kupisz, ale strzelał niecelnie.
Potem Jodłowiec uderzył z przed pola kargo. Niestety wprost w środek bramki. Później dobrą kontrę przeprowadziła Polska. Zakończona została ona strzałem Pawłowskiego, po którym futbolówka znalazła się w rękach bramkarza. Po chwili Gliwa uratował naszą kadrę, broniąc sytuację sam na sam! Nie minęło kila minut, a już byliśmy świadkami dobrej akcji Pawłowskiego. Niestety także i teraz goalkeeper okazał się lepszy.
Na tym zakończył się mecz pomiędzy Polską a Bośnią. Polacy po golu Waldemara Soboty wygrali skromnie 1:0.
Polska – Bośnia i Hercegowina 1:0
1:0 Sobota 26'
żółte kartki: Pejić 86'
Polska: Michał Gliwa - Piotr Celeban, Grzegorz Wojtkowiak, Marcin Kamiński, Maciej Sadlok - Tomasz Kupisz (84' Arkadiusz Woźniak), Łukasz Trałka (86' Filip Modelski), Tomasz Jodłowiec, Sebastian Mila, Waldemar Sobota (65' Szymon Pawłowski) - Maciej Jankowski (46' Arkadiusz Piech)
Bośnia: Adnan Hadzić, Benjamin Colić, Muamer Svraka, Amer Dupovać, Vedad Sabanović, Zoran Kvrżić, Emir Halilović, Ivan Sesar, Haris Harba, Amer Bekić, Nermin Haskić
W końcu w 26 minucie meczu Waldemar Sobota zdobył gola, wykorzystując błąd obrony i posyłając piłkę w długi róg. Futbolówka odbiła się od jednego i drugiego słupka, po czym wpadła do siatki.
Po chwili dobrze dośrodkowuje Mila, lecz główka jednego z naszych zawodników została wyłapana przez goalkeepera.
Jeszcze przed przerwą świetne podanie na wolne pole dostał Jankowski. Niestety młody zawodnik nie zdołał pokonać interweniującego bramkarza. W odpowiedzi Bośnia miała kontrę. Ta jednak nie zakończyła się większym zagrożeniem naszej bramki.
Pierwsza połowa skończyła się skromny prowadzeniem Polski. Biało-czerwoni prowadzili zasłużenie. Stworzyli więcej podbramkowych sytuacji niż przeciwnicy, lecz poziom tego widowiska nie stoi na najwyższym poziomie.
Druga odsłona zaczęła się od strzału Piecha. Nie sprawił on jednak większych problemów bramkarzowi. Kilka minut potem Piech ponownie miał szansę na podwyższenie rezultatu. Tym razem znajdując się w środku pola karnego nie skierował piłki w światło bramki.
Następnie Mila próbował z dystansu, ale bramkarz nie dał się zaskoczyć. Potem w miarę upływu czasu Bośniacy zaczęli nabierać animuszu i stwarzać co raz to groźniejsze okazje.
Zasada do trzech razy sztuka nie sprawdza się w przypadku Piecha. Napastnik reprezentacji Polski bardzo dobrze minął obrońce, ale już pokonać bramkarza w sytuacji sam na sam nie zdołał. Po chwili ponownie Piech przegrał sytuacje sam na sam. W kolejnej akcji próbował Tomasz Kupisz, ale strzelał niecelnie.
Potem Jodłowiec uderzył z przed pola kargo. Niestety wprost w środek bramki. Później dobrą kontrę przeprowadziła Polska. Zakończona została ona strzałem Pawłowskiego, po którym futbolówka znalazła się w rękach bramkarza. Po chwili Gliwa uratował naszą kadrę, broniąc sytuację sam na sam! Nie minęło kila minut, a już byliśmy świadkami dobrej akcji Pawłowskiego. Niestety także i teraz goalkeeper okazał się lepszy.
Na tym zakończył się mecz pomiędzy Polską a Bośnią. Polacy po golu Waldemara Soboty wygrali skromnie 1:0.
Polska – Bośnia i Hercegowina 1:0
1:0 Sobota 26'
żółte kartki: Pejić 86'
Polska: Michał Gliwa - Piotr Celeban, Grzegorz Wojtkowiak, Marcin Kamiński, Maciej Sadlok - Tomasz Kupisz (84' Arkadiusz Woźniak), Łukasz Trałka (86' Filip Modelski), Tomasz Jodłowiec, Sebastian Mila, Waldemar Sobota (65' Szymon Pawłowski) - Maciej Jankowski (46' Arkadiusz Piech)
Bośnia: Adnan Hadzić, Benjamin Colić, Muamer Svraka, Amer Dupovać, Vedad Sabanović, Zoran Kvrżić, Emir Halilović, Ivan Sesar, Haris Harba, Amer Bekić, Nermin Haskić
Źródło: własne
Wyświetleń: 2500
Aktualna ocena:
0
kliknij aby ocenić
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
Komentarze
wieslawsanok [6465/19512]
2011/12/17 18:11
Był to słaby mecz.Bez dokładnych podań nie ma gry.To szarpany *cymbergaj*.Cudem, mecz nie zakończył się remisem 1-1.Efekt szkoleniowy mizerny.
Zgłoś naruszenie
Ocena:
3.11
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ










Blipnij








