Defoe bohaterem Portsmouth

Jermain Defoe kolejny raz pokazał, że warto było go kupić zimą z Tottenhamu i w sobotę zapewnił Portsmouth trzy punkty w meczu z Sunderlandem. Zwycięstwo pozwoliło Pompey awansować przynajmniej na 24 godziny na siódmą pozycję w tabeli.
W pierwszych sekundach meczu goście stworzyli sobie okazję, jednak dośrodkowanie z rzutu wolnego Andy'ego Reida było niecelne. 60 sekund później Sulley Muntari oddał strzał z 20 metrów, ale przeleciał on obok prawego słupka Sunderlandu.
Przez długie minuty niewiele działo się na boisku i dopiero w 22. minucie ponownie strzał z dystansu oddał aktywny Sulley Muntari, jednak i tym razem spudłował. Spotkanie nie było ciekawe i brakowało dobrych akcji zakończonych strzałami. W 33. minucie wreszcie okazje po stałym fragmencie gry stworzyli sobie piłkarze Portsmouth. Niko Kranjcar dośrodkował piłkę na długi słupek, gdzie do uderzenia z głowy doszedł Hermann Hreidarsson. Futbolówka przeleciała obok bramki... Ostatecznie do przerwy był remis 0:0.
Na początku drugiej połowy Defoe popisał się uderzeniem z woleja, ale trafił prosto w Gordona. Czarne Koty zrewanżowały się uderzeniem Granta Leadbittera z rzutu wolnego, który jednak okazało się niecelne. Wreszcie w 69. minucie kibice doczekali się bramki. Phil Bardsley sfaulował w polu karnym Kranjcara, a Defoe pewnie wykorzystał jedenastkę i zdobył swojego drugiego gola w barwach Portsmouth.
Gospodarze poszli za ciosem, ale brakowało im dokładności i spokoju w decydujących momentach akcji. Wprowadzony w drugiej połowie Nwankwo Kanu, a także Defoe zmarnowali po jednej dogodnej okazji, pudłując z paru metrów. Kolejne gole już nie padły i trzy punkty zostały na Fratton Park.
Portsmouth - Sunderland 1:0 (0:0)
1:0 Defoe 69' (k)
Źródło: ASinfo
Wyświetleń: 178










Blipnij








