Drygalski: "Spieprzaj dziadu!"

Sport24.pl
Sport24.pl
- Olej hazard i kasyno, postaw w środę na San Marino - pisze Adam Drygalski, dziennikarz Orange Sport. - Za beznadziejnie odrobione lekcje Leo dostał pałę z wykrzyknikiem - dodaje.
Prezydenckie spławienie przeszło już do kanonu i prawdopodobnie zostanie najlepiej zapamiętane z całej kadencji a może i kariery politycznej Lecha Kaczyńskiego. Były jeszcze "Borubary" i "Perreiry", ale "Spieprzaj dziadu" kojarzy się tak samo z Panem Prezydentem, jak "Hasta la Vista" z Terminatorem.
Do 28 marca nie zdawałem sobie sprawy, że "Spieprzaj dziadu" to również nomenklatura futbolowa. "Borubar" tyczy się Boruca, "Perreiro" – Rogera a "Spieprzaj dziadu", jak ulał pasuje do pewnego człowieka, który na pytanie "why?" odpowiada: "For Money!"
Jak ktoś się jeszcze łudził, że Beenhakker to supermotywator, zbawienie polskiej piłki, jedyna nadzieja białych (tudzież biało-czerwonych), to po ostatnim "popisie" narodowej, powinien jak najszybciej przestać. Przegraliśmy z drużyną przeciętniackich rębajłów wybijających piłkę byle dalej. Fakt, faktem, Beenhakker cały czas tworzy historię polskiej kopanej. Trochę się boję, że kolejny bardzo ważny rozdział zapisze z San Marino.
Nigel Worthington powiedział po meczu, że wspólnie z piłkarzami odrobili pracę domową. Irlandia Północna nie była w ostatnią sobotę lepszym zespołem. Była zespołem o Niebo lepiej zgranym. Trener Wyspiarzy pewnie chodzi załamany, że nie ma takich kłopotów bogactwa, jak nasz Don Leo i co i rusz nie może powoływać nowych zawodników na sparingi. Irlandczycy więc chcą nie chcąc, z każdym test meczem rozumieją się lepiej.
My, testujemy Zielińskiego, Trałkę, Polczaka i innych wybitnych kopaczy. Na zgrupowanie jedziemy do Portugalii pograć sobie na sztucznej trawie i strzelić dwie bramki kelnerom z piątej ligi. Życie jest do bólu sprawiedliwe i za beznadziejnie odrobione lekcje wystawia pałę z wykrzyknikiem.
Obawiam się, że w tym kraju są tylko dwie osoby zapatrzone w Leo, jak w obraz. To Michał Listkiewicz - były prezes PZPN i Józef Wojciechowski - obecny prezes Polonii Warszawa. Ten pierwszy dał się poznać, z jak najlepszej strony, oceniając skalę korupcji w polskiej piłce. Pamiętacie "jedną czarną owcę"? Ten drugi zwolnił całą administrację u siebie w klubie, bo uznał, że telefony może odbierać trener. Selekcjoner reprezentacji ma więc dość oryginalnych popleczników. Reszta tego kraju na widok Beehakkera ma coraz większą ochotę powiedzieć to, co Prezydent RP, do jednego z przedstawicieli niższych klas społecznych. I jeszcze na koniec motto na pierwszego kwietnia: "Olej hazard i kasyno, postaw w środę na San Marino".
Adam Drygalski
Autor jest dziennikarzem sportowym Orange Sport
ZGADZASZ SIĘ Z AUTOREM TEKSTU? SKOMENTUJ!
Źródło: własne
Wyświetleń: 1846
Nie musi być zgodny z opinią redakcji. We wszystkich tekstach staramy się zapewnić maksimum obiektywizmu, ale forma felietonu dopuszcza wyjątki. Dokładna analiza na spokojnie dokonać don Leo oraz odpowiedzi na pytanie o jego ewentualnego następcę pojawi się na portalu za kilka dni :)










Blipnij








